Marzenia

Powrót do normalności

Jakoś tego nie czuję.. jest trochę dziwnie.

Jestem nad morzem i takie dziwne pustki. Nie ma ludzi na plaży, na ulicach jakoś cicho a w restauracjach dziwne odstępy 2 metrowe między ludźmi.
Pandemia zmieniła świat, to nie ulega wątpliwościom. Na ulicach mniej ludzi a jeśli już są to wyglądają jak z kosmosu. Maseczki i rękawiczki, trochę jak w filmie. Życie wygląda inaczej. Wszystko jest ostrożniejsze, uważne i rozsądne.

Nikt nie wie… może już nie będzie tej spontaniczności. Może przed każdą podjętą decyzją zastanowimy się 4 razy. Zanim wsiądziemy do samolotu, do samochodu przed dłuższą podróżą. Możliwe, że duży procent ludzi nie będzie nawet stać na to, aby zatankować samochód a co dopiero wyjazd poza miasto.

Pandemia niszczy piękny świat, dlatego, że my na to pozwoliliśmy. My ludzie. Niszczymy wszystko wokół. Niszczymy siebie. Ten czas pokazał wiele, ale życie płynie nadal a usiąść i rozmyślać o tym, czy będzie gorzej czy lepiej to żadne rozwiązanie. Najlepszym rozwiązaniem to korzystać z każdej sekundy. Zaangażować swój mózg do fajnych pomysłów i ciekawych rozwiązań na siebie. Może właśnie tego potrzebujemy zaraz, jutro, za tydzień. Potrzebujemy pomocy, kogoś kto nas pokieruje i da kopa do działania. Wszystko wychodzi z naszej głowy, myśli oddziaływują na rzeczywistość, dlatego zaangażujmy mózg, aby nasza przyszłość była dobra, nawet jeśli wróci nasz wróg wirus. Brzmi to strasznie, ale nie znamy dnia ani godziny. To brzmi bardzo niefajnie… ale to prawdziwe słowa, nie możemy się bronić przed tym. Jeśli już każdy z nas to wie, to zaplanujmy ten czas. Zaplanujmy go tak, aby nasz każdy dzień był cudowny. Nie czekajmy.

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *